Chasydzki mistycyzm
Wychodząc z kabalistycznych założeń, że trzeba wyzwalać "boskie iskry" i że dokonanie tego zależy od intencji wykonującego czynność człowieka, Baal-Szem-Tow głosił potrzebę powszechnej pobożności. Nie zgłębianie zawiłości Talmudu i skrupulatne wypełnianie rytuałów, ale stałe oddawanie Bogu wszystkich swoich czynów i nieustanne chwalenie go pozwalają na stałe uwalnianie "iskier" i są najważniejszym zadaniem pobożnego żyda (zauważalne jest podobieństwo do chrześcijańskiego nakazu " ... cokolwiek robicie, wszystko na chwałę bożą czyńcie."). Z takiego podejścia wynikło, iż modlitwa jest ważniejsza niż żmudne studiowanie Tory, zalecane przez rabinów. Stały kontakt z Bogiem i związane z tym doznawanie mistycznych przeżyć powinny dawać wiernemu nieustanną radość. Faktycznie chasydzi znani byli z tańców i śpiewów podczas swoich zebrań, także modlitewnych; pisano o nich, że "kiwają głowami, klaskają w dłonie, nachylają głowy", "przedłużają modlitwy aż słońce staje w południu".